Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Podatek handlowy zabije tych, których miał chronić
Żyjemy w oparach absurdu
czyli Obywatelka z pokolenia urodzonego w komunie, wychowanego częściowo w komunie, częściowo w demokracji. Więcej o mnie i blogu w notce
Menu
Blog
Strona Główna
Dodaj do Ulubionych
misletras.wjo.pl nieodmawiamsobie.blog4u.pl

Na Facebooku jeszcze więcej absurdów - zapraszam!

18480 odwiedzin
Księga Gości
1 wpisów
Dodaj do Księgi

2016
Wrzesień
2015
Sierpień
Luty
2014
Listopad
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Luty
Styczeń
2013
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec

Podatek handlowy zabije tych, których miał chronić

Wczoraj Komisja Europejska zakwestionowała tzw. podatek handlowy obowiązujący w Polsce od 1 września a dzisiaj Ministerstwo Finansów podjęło decyzję o zawieszeniu jego poboru. Już na etapie projektu chciałam napisać kilka słów od przedstawiciela bardzo bliskiego obserwatora przedsiębiorstw, jakim jestem, o tym w kogo właściwie uderzy podatek od sprzedaży detalicznej, ale po pierwsze projekt podlegał bardzo szybki zmianom - ot, dla przykładu - nagle ktoś się uderzał w głowę, że w sumie to handel nie jest prowadzony jedynie w sklepach wielkopowierzchniowych, ale... w internecie na wielką skalę! Matko najmilsza - jakież to epokowe odkrycie! Potem, dla przykładu, po fali słusznych protestów franczyzobiorców gorączkowo poszukiwano rozwiązania, by pojedynczy przedsiębiorcy, ale zrzeszeni pod wspólną marką takowego podatku płacić nie musieli... Pośpiech, bałagan i wyszedł z tego bubel, którym zniszczy się wszystkich, wszystkich poza tymi, od których chciano pieniądze wyciągnąć! Po drugie - pochodną tego, co dzieje się po zmianie rządu - a dzieje się - po prsotu psucie gospodarki muszę spędzać w pracy tyle godzin, że nie zawsze pamiętam jak się nazywam ;) O dzięki Ci rządzie! :/

Nie od dziś wiadomo, że za wielkimi stoją całe sztaby prawników, analityków, doradców gospodarczych - nie rzadko takich, których jedynym zadaniem jest wymyślenie sposobu zoptymalizowania kosztów działalności. Mnie - osobie nie mającej specjalnie wielkiego (choć pewne) doświadczenia gospodarczego przyszłoby do głowy co najnniej kilka sposobów poradzenia sobie z nowym obciążeniem... Ciekawa jestem ile z nich było przedmiotem analizy twórców podatku i poszukiwania rozwiązań zapobiegawczych - taki pierwszy "z brzegu"... Mamy w ustawie pewną kwotę wolną - dość sporą, bo 17 mln. a jakby ją trochę przemnożyć? Tak, tak właśnie pomyśli przysłowiowy Niemiec czy
Portugalczyk stojący na czele ogromnej sieci detalicznej w Polsce... To rozwiązanie spod znaku "optymalizacji podatkowej".

Osobiście uważam, że tego typu rozwiązania powinny być napiętnowane a tak zwana "optymalizacja podatkowa" ukrócona do minimum... ale... trudno się dziwić zarządzającym skoro w Polsce obowiązuje obecnie jedna z najwyższych stawek podstawowych podatku VAT, do tego dochodzi podatek CIT też na nienajniższym poziomie, wyjątkowo wysokie koszty zatrudnienia po stronie pracodawcy a do tego dochodzi niejednokrotnie do podwójnego opodatkowania tych samych pieniędzy (ot, dla przykładu - taki Kowalski płaci podatek dochodowy od swoich dochodów a od tego co mu jeszcze zostanie płaci podatek VAT w opcji ciągłej, każdego dnia; raz opodatkowany dochód spółki z o.o. wypłacany przez właściciela podlega drugiemu podatkowi - podatkowi od dywidend - takich przykładów możnaby mnożyć). Rodzi to pewne uczucie bycia okradanym przez państwo...

Ale... wracając do podatku od sprzedaży detalicznej. Jeśliby przysłowiowemu Niemcowi mnożenie kwoty wolnej nie bardzo wyszło, albo chciałby to jakoś podeprzeć czy wręcz uzyskać uzasadnienie dla swoich działań, które - de facto - pomnożą jego zyski to ma szeroki wybór.

Nie oszukujmy się - nie jesteś w sieciach handlowych to cię na rynku po prostu nie ma! To największe sieci handlowe mogą wypromować twoją markę lub ją zniszczyć. Producenci dobrze o tym wiedzą, dlatego jeśli chcą istnieć muszą się zgadzac na dyktat marż, promocji i innych chwytów sieci handlowych. Chwila w internecie pozwala znaleźć głosy i dostawców i skruszonych handlowców - ja wpadłam na pierwsze "z brzegu" artykuły o współpracy dostawców z sieciami handlowymi czy naprawdę wiele ujawniającą spowiedź handlowca . Tak, teraz do marży sieci będą doliczały sobie podatek handlwy, właściwie śmiem twierdzić, że już większośc kontraktów z dostawcami została przenegocjowana, by móc na dostawców przerzucić to obciążenie. A kim oni są? To, prócz globalnych marek, na których to sieciom zależy - w dużej mierze.... polscy producenci - mleczarze, sadownicy, producenci mięsa, jaj czy kosmetyków i chemii gospodarczej. Sieci będą ich żyłować tak mocno, jak tylko się da. Jeśli większa ich ilość przestanie to wytrzymywać to w końcu obciążenie z tytułu podatku handlowego zostanie przeniesione na nas - Klientów.

Tym oto sposobem, podatek handlowy wykończy najpierw rodzimych producentów a potem, z 500+ , rodziny go zapłacą. Ciekawe czy ktokolwiek z piszących ustawę o podatku od sprzedży detalicznej przeprowadzał tego typu analizy?

Ba.... teraz to sprawa się jeszcze skomplikowała... KE zakwestionowała podatek jako nienależną pomoc publiczną faworyzującą pewnych uczestników rynku (ze względu na kwotę wolną i progresywność stawek). KE może np nakazać zlikwidowanie stawek progresywnych i wprowadzić jedną stawkę - dla wszystkich, bez kwoty wolnej i co wtedy? Nawet zamierzony cel - wsparcia mniejszych kosztem większych - nie zostanie osiągnięty. Ba.... jeśli Polska odwiesi obowiązywania ustawy przed podjęciem decyzji KE czy potem - Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) a ci uznadzą go za niezgodny z Prawem UE, ETS może nakazać jego zmianę oraz... dla przykładu...zastosowanie jednej stawki dla wszystkich sprzeawców detalicznych i.... zapłatę podatku zaległego przez wszystkich dotychczas zwolnionych z podatku i kogo wtedy to zabije?

Szkoda, że tak niewielu rozumie zależności ekonomiczne, szkoda, że obecny rząd nie przemyśli dobrze tego, co obiecuje na prawo i lewo a potem tak gorączkowo szuka pieniędzy na swoje obietnice... Szkoda, że naród nadal wierzy, że z pustego Salomon rządowy na pewno naleje, szkoda... bo ja mam tę (nie)przyjemność - obserwować jak niestabilność prawna czy tego typu ustawy niszczą solidne firmy. Żal na to patrzeć...

Obym nie była złym prorokiem, ale obawiam się, że nie za długo czeka nas spowolnienie gospodarcze, nawet na granicach recesji no... chyba, że nim to nastąpi to ktoś na górze wreszcie się opamięta i zacznie mądrze rządzić a nie realizować wszystko za wszelką cenę zostawiając jeden, wielki, bałagan swoim następcom, którym ja już współczuję - ktokolwiek to nie będzie.
Głosuj (0)

Obywatelka 20:29:08 20/09/2016 [Powrót] Komentuj









Navigation by WebRing.