Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Państwo dla obywatela - epizod Panna Młoda wykluczona..
Żyjemy w oparach absurdu
czyli Obywatelka z pokolenia urodzonego w komunie, wychowanego częściowo w komunie, częściowo w demokracji. Więcej o mnie i blogu w notce
Menu
Blog
Strona Główna
Dodaj do Ulubionych
misletras.wjo.pl nieodmawiamsobie.blog4u.pl

Na Facebooku jeszcze więcej absurdów - zapraszam!

18480 odwiedzin
Księga Gości
1 wpisów
Dodaj do Księgi

2016
Wrzesień
2015
Sierpień
Luty
2014
Listopad
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Luty
Styczeń
2013
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec

Państwo dla obywatela - epizod Panna Młoda wykluczona..

Dawno nic nowego się na blogu nie pojawiło - czyżby absurdy otaczającego świata się skończyły? Nic bardziej mylnego - po prostu blogerka za dużo zajęć ostatnio ma i brakuje czasu na spisywanie codziennych absurdów. Niemniej dziś opiszę urzędnicze kłódki pod nogi.

Wszyscy płacimy podatki. Podatki to nic innego jak zapłata państwu za usługi świadczone na rzecz obywateli. No właśnie! Dlaczego zatem mamy płacić dodatkowo, dla przykładu, za udzielenie ślubu w Urzędzie Stanu Cywilnego skoro już za usługi Państwa na rzecz obywatela zapłaciłam? Nie jest to wszak jakaś niestandardowa usługa... To tak na marginesie...


Po ślubie zaczyna się dla żony, która postawiła zmienić nazwisko - bieganina. Trzeba wszak poinformować banki, dostawców energii, gazu, internetu... wszystkiego innego ;) o zmianie danych osobowych. Zacząć jednak trzeba od wyrobienia nowych dokumentów (O losie! Dzięki ci, że nie zdążyłam zrobić prawa jazdy czy nie wyrabiałam paszportu!).

Swoje kroki zatem skierowałam do Urzędu Miasta. W informacji wręczono mi wniosek o wydanie dowodu osobistego i numerek do kolejki oznaczonej literą E. Wprawdzie wspominałam w informacji, że oprócz nazwiska zmieniłam także adres, ale... coś mnie tknęło. Podchodzę jeszcze raz i pytam czy jakoś specjalnie mam we wniosku zaznaczyć, że zmieniam także adres zameldowania... Cóż się okazało?


"A, to Pani najpierw musi załatwić zmianę meldunku a dopiero potem może Pani złożyć wniosek o wydanie dowodu osobistego" - i dostałam numerek do kolejki... oznaczonej literą A! Hmmmm.... Urząd Miasta, ten sam Wydział a muszę stać w dwóch kolejkach, by załatwiać właśiwie jedną sprawę z dwoma urzęnikami?! Nie rozumiem tego kompletnie! Dlaczego Pani, która mnie przemeldowywała - mająca przecież dostęp do tego samego systemu Centralnej Ewidencji Ludności, mająca mnie przed sobą - ze zdjęciem, wypełnionym wnioskiem i koniecznymi dokumentami - nie mogła przyjąć ode mnie wniosku o wydanie dowodu osobistego?  Tutaj zdecydowanie zmian potrzeba! Gdybym swoją sprawę mogła załatwić z jedną urzędniczką to zamiast ponad dwóch godzin - spędziłabym w Urzędzie Miasta  pół godziny. A wogóle nie rozumiem jednego - dlaczego takich rzeczy nie można załatwić bez wychodzenia z domu? Żyjemy w dobie internetu, tyle mówi się o e-administracji... a ja - jako obywatelka, która właśnie zmieniła stan cywilny - przez internet co najwyżej mogę załatić sobie numerek w kolejce. Nie zrozumiałym jest też dla mnie dlaczego "z automatu", z momentem wydania aktu małżeństwa nie jest uruchamiana procedura wydania mi nowego dowodu osobistego? A jeśli już muszę przychodzić do Urzędu osobiście złożyć wniosek o wydanie dowodu to dlaczego muszę sama przynościć zdjęcie? Dla mnie ideałem byłoby sytuacja, w której jeśli osobiście przychodzę składać wniosek o wydanie dowodu osobistego, to Pani w okienku bierze cyfrową kamerkę, robi odpowiednie zdjęcie i dołącza je do wniosku o wydanie dowodu osobistego (miałam okazję być wolontariuszem przy UEFA Euro 2012 i wiem, że takie rozwiązania działają - poszłam z pustymi rękoma po odbiór swojej przepustki a wyszłam - ze swoją własną przepustką, na ktrej było moje zdjęcie, które mi właśnie zrobiono).


No cóż - pomarzyć o państwie dla obywatela można, prawda?

Jako suplemencik - ciekawa wisienka na torcie. Urzędniczka, która przyjęła mój wniosek o wydanie dowodu osobistego mówi mi: "Tam, na pokwitowaniu skreśliłam Pani datę odbioru dowodu osobistego, bo jeszcze wtedy Pani dowodu nie będzie. U nas w systemie bowiem jest jeszcze Pani Panną i dopóki się w systemie nie zmieni Pani stan cywilny - pewnie za jakieś.... 2-3 tygodnie - to nie mogę puścić procedury wydania Pani dowodu".... Hmmm... ciekawe - brałam ślub przed Kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego mającym - jak mniemam - dostęp do systemu Centralnej Ewidencji Ludności, więc zapytam kolokwialnie... O CO KAMAN?

Ktoś mi to potrafi wytłumaczyć? Jak to ktoś powiedział mi: "No... to teraz przez półtora miesiąca nie istniejesz ;)". Bo tak - mam kogoś upoważnić do zarejestrowania samochodu, ale.... jakie dane wpisać w upoważnieniu - te, którymi jeszcze się legitymuję czy te prawidłowe, ale nie pasujące do mojego dowodu osobistego? Podpisuję umowę kupna sprzedaży - jakie mam dane wpisać, czy te, które sprzedający jest w stanie zweryfikować z moim dowodem osobistym, czy też te prawidłowe, ale czy wtedy umowa będzie ważna skoro nie legitymuję się żadnym dokuemntem tożsamości (czyli dowodem czy prawem jazdy) je potwierdzającym?

Oj, zdecydowanie urzędnicy powinni pomyśleć jak w takich przypadkach możliwie szybko przywrócić pannę młodą do społeczeństwa na jednolitych, prawdziwych, danych.


Głosuj (0)

Obywatelka 19:43:39 1/06/2014 [Powrót] Komentuj









Navigation by WebRing.