Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Miejskokomunikacyjne know-how: epizod PEKA cz. 1 – zmuszanie, beznadziejne wnioskowanie
Żyjemy w oparach absurdu
czyli Obywatelka z pokolenia urodzonego w komunie, wychowanego częściowo w komunie, częściowo w demokracji. Więcej o mnie i blogu w notce
Menu
Blog
Strona Główna
Dodaj do Ulubionych
misletras.wjo.pl nieodmawiamsobie.blog4u.pl

Na Facebooku jeszcze więcej absurdów - zapraszam!

18480 odwiedzin
Księga Gości
1 wpisów
Dodaj do Księgi

2016
Wrzesień
2015
Sierpień
Luty
2014
Listopad
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Luty
Styczeń
2013
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec

Miejskokomunikacyjne know-how: epizod PEKA cz. 1 – zmuszanie, beznadziejne wnioskowanie

Już wcześniej pisałam o antypasażerskim zarządzaniu komunikacja publiczną (m.in. gdy pisałam o swoim powrocie z urlopu  czy gdy dodałam suplement z powrotu z długiego weekendu). Brak wystarczającej komunikacji publicznej to jeden z grzechów. Innym jest organizacja przejazdów ze szkodą dla pasażera. Mamy z tym procederem właśnie do czynienia w moim rodzinnym mieście - Poznaniu. Wynalazkowi temu na imię PEKA – jej organizacja. Projekt w podstawowym założeniu - płacenie tylko za ilość przejechanych przystanków - całkiem zasadny, ale jego wykonanie - fatalne, na wskroś życie pasażerom i sprawną komunikację utrudniający... A można było, mam gasnącą, bo gasnącą, ale zawsze nadzieję, że nadal można zrobić to sprawnie(j)...

Już na samym początku pasażer styka się z totalną dezinformacją. Już w kwietniu 2013 roku opublikowano komunikat  informujący, że już od 15 maja 2013 roku nie będzie można doładowywać dotychczasowych nośników (tzw.  komkart) biletów elektronicznych wszystkimi biletami długookresowymi... Żałuję, że wówczas dałam się "zastraszyć" temu komunikatowi (okazuje się, że termin wprowadzenia systemu PEKA jest przekładany - obecnie ma definitywnie ruszyć od 1 maja 2014 roku) i poczułam się zmuszona do wyrobienia czegoś co budzi moją tylko i wyłącznie agresję. Czynnik pierwszy budzący totalną agresję? Wniosek wprawdzie mogę złożyć elektronicznie, ale już odebrać karty w sposób wygodny się  nie da. Składam wniosek elektronicznie to dlaczego karty nie mogę dostać na wskazany we wniosku adres listem poleconym? Jak jest teraz? Muszę się udawać po punktu sprzedaży ZTM (dla mnie najbliższy taki punkt znajduje się w odległości ok. 15 kilometrów od miejsca zamieszkania)?!

Zbulwersowało mnie to na tyle, że skierowałam do ZTM to i inne zapytania w sprawie PEKA. 28 maja 2013 roku wysłano do mnie odpowiedź. Kierownik Sekcji ds. Obsługi Klienta odpisuje mi m.in.: "Wymóg osobistego odbioru karty podyktowany jest względami bezpieczeństwa, aby uniemożliwić wydanie imiennej karty osobie, która nie jest do tego upoważniona. Z tych samych powodów, nie ma możliwości wysyłki karty drogą pocztową".  A to już nie da się na przesyłce poleconej zastrzec dopisku "do rąk własnych"? Kurde... czy to znaczy, że wszystkie Sądy robią to mimo, że tego robić nie mogą? A nie możnaby przy składaniu wniosku dać pasażerowi do wyboru sposób odbioru "osobiście" lub "listem poleconym do rąk własnych na adres:...." i wysyłać przesyłki za zwrotnym potwierdzeniem odbioru oraz pilnować czy "zwrotki" wróciły do ZTM i zostały podpisane przez właściwą osobę? Można, tylko pewnie o tym pomyślano - lepiej zarządzić, że to pasażer ma się fatygować mimo, że zmiany nie są zależne od woli pasażera a są przymusem narzuconym przez przewoźnika!

Druga kwestia to brak możliwości wyrobienia sobie karty na okaziciela (choć w ostatnich tygodniach pojawiają się pewne informacje sugerujące, że jednak takiego typu karty się pojawią) i konieczność podawania we wniosku prócz adresu - także numeru pesel. Po co komu aż takie dane? A... no tak, przecież karta jest wydawana również jako karta pre-paid we współpracy z jednym z banków. Po cholerę mi taka funkcjonalność przy bilecie komunikacji miejskiej? Po to mam konto i do niego wydaną kartę, by nią sobie płacić kiedy chcę i za darmo (w przeciwieństwie do karty PEKA) wypłacać sobie pieniądze z bankomatu. Ok, niech będzie możliwość korzystania z funkcjonalności płatniczej tej karty, ale niech to będzie opcja możliwa do włączenia w każdej chwili i dopiero wtedy niech muszę podać pesel (bo pewnie bankowi będzie potrzebny chociażby do realizacji procesu przeciwdziałania praniu pieniędzy)! Nie rozumiem po co tyle ceregieli - w Londynie, na przykład, idziesz do kasy, mówisz: "Poproszę Oyster card doładowaną kwotą.... funtów" - dają Ci kartę komunikacji miejskiej doładowaną wybraną przez ciebie kwotą, wpłacasz też kaucję za kartę a jak już karty nie potrzebujesz - idziesz do dowolnej kasy, mówisz: "Chciałam zwrócić Oyster card" - oddajesz kartę, oni oddają tobie kaucję oraz niewykorzystaną na przejazdy kwotę (co ważne - bezpłatnie a w przypadku naszej PEKA, jeżeli ją doładujesz jakąś kwotą pieniędzy i nie wykorzystasz w pełni tej kwoty to po pierwsze musisz ją "wykupić" w placówce banku a po drugie - kosztuje to zgodnie z taryfą opłat i prowizji 12,90 zł - kiepski interes dla pasażera, nieprawdaż?).

Dodatkowo, nie wyobrażam sobie, by nie było możliwości wydawania karty PEKA na okaziciela z jeszcze jednego powodu. Wraz z kartą PEKA praktycznie mają zniknąć bilety tradycyjne. Jeżeli wierzyć mediom, które m.in. cytują także na tę okoliczność dyrektora poznańskiego ZTM, jedynymi biletami jednorazowymi mają być bilety elektroniczne (wyposażone w czip) bilety półgodzinne w cenie ok. 4,60 zł. Zestawiając to ze stanem obecnym, gdzie bilet półgodzinny w strefie miejskiej kosztuje 3,60 zł a przecież nie możemy zapomnieć, że dostępne są także bilety jednorazowe 15-minutowe w cenie 2,80 zł to robi się mało interesujące dla np. turystów, którzy z tego chociażby powodu będą omijali Poznań szerokim łukiem lub wjeżdżali do niego tylko i wyłącznie samochodem. Będą mogli jeździć komunikacją  miejską po Poznaniu taniej tylko i wyłącznie, gdy wyrobią sobie PEKA. Co to oznacza? Na jakieś 3 tygodnie przed planowanym przyjazdem do Poznania (ach… młodzi podróżnicy, którym miejsca docelowe podróży przychodzą do głowy ad hoc – bójcie się! ;) trzeba będzie wypełnić wniosek o wydanie PEKA a po przyjeździe do Poznania odebrać ją sobie w określonym punkcie (przy czym jeśli wierzyć faqowi ZTMu to z dworca trzeba się będzie przespacerować ładnych paręset metrów do najbliższego punktu odbioru) – genialne utrudnienie dla turystów, nieprawdaż?

A… zapomniałabym – oczywiście lepiej po wyjeździe z Poznania karty PEKA nie wyrzucać, bo tylko pierwsza jest wydawana bezpłatnie – każda następna wiąże się z kosztem 16 zł. A jeśli skończy się ważność funkcji płatniczej (data ważności jest wytłoczona na karcie) to już nie będzie można korzystać z płacenia za przejechane przystanki a jedynie można będzie kartę doładować biletem okresowym! Czyli, w takim przypadku albo sobie po terminie ważności doładujesz kartę PEKA biletem okresowym, albo musisz sobie wyrobić nową i zapłacić haracz 16 zł. W tej sprawie także pisałam do ZTM. Regulamin korzystania z karty PEKA bowiem nie przewiduje (precyzuje) sytuacji, w której posiadaczowi karty PEKA kończy się ważność funkcjonalności płatniczej a nie chce korzystać z biletów okresowych a nadal z biletów przystankowych (które działają na zasadzie płatności zbliżeniowej – w momencie wchodzenia do pojazdu odpikujemy kartę i następuje zablokowanie środków pieniężnych na karcie a w momencie wyjścia z pojazdu – „wylogowujemy” się i system pobiera z karty odpowiednią kwotę za przejechaną trasę). ZTM odpisał mi jakby rzeczywiście  w ogóle o tym nie pomyślał – cytuję: „Data ważności umieszczona na karcie PEKA dotyczy wyłącznie terminu ważności aplikacji płatniczej. Po upływie tego terminu każdy, niezależnie od tego czy aktywował aplikację płatniczą czy nie, będzie mógł w dalszym ciągu korzystać z pozostałych funkcji karty PEKA. Pasażer, który nie zniszczy lub nie zgubi karty PEKA nie ma obowiązku ponoszenia dodatkowych opłat. Wydanie pierwszej karty PEKA jest bezpłatne , za wydanie kolejnej karty (w przypadku utraty bądź zniszczenia) pobierana jest kaucja zwrotna w wysokości 16 zł” – czyli generalnie „wiem, że nic nie wiem”. Drogie ZTM, zatem tu na forum proszę mi odpowiedzieć czy będę płacić te 16 zł za wydanie nowej karty, gdy będę chciała ją mieć wydaną w miejsce starej, bo będę chciała korzystać z biletów przystankowych a skończy mi się ważność funkcjonalności płatniczej?

PEKA jest beznadziejnie zorganizowana już na etapie pierwszej styczności potencjalnego pasażera z kartą, ale najciekawsze dopiero nastąpi…. A o tym w następnej notce – by nikogo nie zanudzić ;)


Głosuj (0)

Obywatelka 18:27:00 12/01/2014 [Powrót] Komentuj









Navigation by WebRing.